Po wczorajszym programie 4-4-2 - jeszcze trochę o kryzysie finansowym
Wczorajszy program 4-4-2 w TVP SPORT był w dużej części wspomnieniowy, jak to w listopadzie. Dużo mówiliśmy o ostatnim meczu kibiców na legijnej Żylecie, ale również o kryzysie finansowym, który musi dopaść i już dopada powoli wielkie kluby europejskie.
Na pierwszym planie są oczywiście kluby z Premiership (konkretnie: te zarządzane przez Amerykanów, których recesja dopadła najciężej) oraz Królewscy. Za chwilę usłyszymy jednak i o innych klubach, ponieważ oligarchowie rosyjscy tracą wraz ze spadkami na giełdach (finansowych i surowcowych) codziennie grube miliardy dolarów.
Niektórzy uważają, że lukę po nich mogą zająć arabscy szejkowie, którzy są już w Arsenalu i Manchesterze City. Próbują zaistnieć także Azjaci, ale rdzennych Chińczyków czy Hindusów jeszce tam nie widać, choć gdyby tylko polubili futbol, odwróciliby tabelę do góry nogami. A przynajmniej zamieszali poważnie, jak ten tajski (dobrze pamiętam?) premier w Liverpoolu.
Na spowolnieniu i problemach wielkich klubów ucierpi cała Europa. Na pewno wcześniejsze sygnały o tym, że należy ograniczyć wysokość transferów najlepszych zawodników było wołaniem na puszczy, ale teraz już nim nie jest. Najsensowniej działa w tym względzie Wenger, który rozpoznaje i kupuje talenty piłkarskie jeszce w wieku embrionalnym i za psi pieniądz, ale na tym trzeba się znać tak jak on i stworzyć organizację, która pomoże w tej wczesnej selekcji.
Dam tu przykład Grecji, w której istnieje około 50 (!!!) młodzieżowych szkółek Arsenalu, a opiekunej jednej z nich jest nasz Krzysio Warzycha.
W dobie kryzysu kluby angielskie będą również na pewno przeznaczały większe środki na własne akademie piłkarskie, bo do tej pory to się im nie opłacało: taniej kupić gotowego zawodnika z Afryki czy Ameryki Południowej, niż szkolić własnych. Być może zresztą ten nadchodzący kryzys pomoże w tym aby drużyny narodowe odzyskały swój prymat w piłkarstwie światowym bo będą w niej grali najlepsi z najlepszych z danego kraju.
Jacek Gmoch
Komentarze (6)
