Uwagi po meczu Legia - Śląsk
Po trzech porażkach wreszcie zmieniona Legia miała walczyc i walczyła, bo trener nastraszył niektórych zawodników, którzy grali dla siebie. Ewidentnie uczulił też innych, żeby walczyli, bo piłka nożna jest sportem walki i „gwiazdki”muszą wsadzać nogi do ognia. Inaczej to mogą sobie grać, ale w ping ponga.
Czy to się udało? Po części tak, bo odmieniony Chinyama aż do przesady grał zespołowo, nawet kiedy nie było potrzeba, a Rocki i Vuković byli przykładowymi walczakami, za którymi musieli iść inni. Dlatego na boisku było dużo prawdziwej walki - i to zaskoczyło przeciwnika.
W dodatku pozbawiony wreszcie w środku lini pomocy Rogera Iwański pokazał, że potrafi liderować. Strzelił pierwszą (ładną!) bramke dla Legii, ale klasę pokazał przy drugiej bramce, kiedy jak rakieta na dopalaczach wyszedł do podania i dośrodkował w tempo do Chinyamy. Ten w swoim stylu wyprzedził obrońców Śląska i prawie wślizgiem wpakował piłke do bramki. Dla mnie to była akcja meczu.
Należy również podkreślić, że wreszcie padają bramki po stałych fragmentach gry, wykonywanych bardzo dobrze przez Iwańskiego. Wynik 4-0 może świadczyć, że Legia dominowała na boisku, ale tak nie było, bo ciągle popełniała dużo błędów w grze obronnej. Nie zawsze po stracie piłki w strefie ataku przeciwnika na czas wracali do swoich stref zawodnicy i robiła się „ozonowa” dziura pomiędzy linią pomocy a obroną, czego przeciwnik nie umiał zamienić na bramki. Za wolno po prostu budował akcje ofensywne.
W drużynie Śląska na uwagę zasługuje fakt, że liderem zespołu starał się być Sebastian Mila, ale twarde wejścia przeciwnika w nogi szybko odebrały mu ochotę do gry. Następcy do liderowania po nim już nie było.
Leo Beenhakker, który był na meczu, może być zadowolony z Wawrzyniaka, który strzelił bramke i walczył w obronie jak należy. Natomiast Roger, który wszedł za Chinyame do lini pomocy, nie wniósł nic nowego. Przedstawiciele Milanu i Interu byli na meczu ale chyba interesował ich bardziej stadion i jego przebudowa, niż Chinyama czy Roger. Oczywiście byli pod wrażeniem kibićów ŻYLETY, co dawali wyraz w rozmowie z nami.



Odra Opole!!
No i przypomnieliśmy kto ma najlepszych kibiców w POLSCE!! a Włosi niech się uczą jak się kibicuje
bo do nas im tak samo daleko jak nam do nich pod względem piłkarskim (czyli lata świetlne)
Z ostatnich czterech meczów z Włachami dwa wygraliśmy, a przegraliśmy tylko raz.
“Statystyka jest jak krótka spódniczka - wszystko odsłania prócz najważniejszego.” - Ryszard Tarasiewicz po meczu z Legią.
Witam, Panie Jacku
Wiem ,że Panu sercu Legia jest bardzo bliska i wygrana tej druzyny bardzo cieszy Pana. Pomimo tak okazałego zwycięstwa, załuję, że w chwili obecnej Legia nie ma ( tak jak dawniej - również za trenera Wdowczyka ) swojego / widowiskowego stylu gry, swoistej pewności siebie, co cechowałą tą drużynę przez dziesięciolecia. Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni i będzie można oglądać bardziej interesujące mecze Legii.
Najzabawniejsza jest konieczność “walki” z takimi rywalami jak Bytom, Śląsk czy ŁKS. Jeśli Legia chce zaistnieć z Europucharach to takich rywali musi odprawiać na luzie, bez większego wysiłku.
Mnóstwo pracy przed Trenerami i piłkarzami…
ODRA OPOLE !!!!!!
Panie Jacku, zwycięstwo nad Śląskiem było po DWÓCH a nie trzech porażkach. Serdecznie pozdrawiam.
Panie Jacku przepraszam, że nie w temacie, ale byłoby fajnie, gdyby Pan napisał coś o Grecji i ich lidze.
Początki, pana drużyny, jak rozwijała się ich liga na przestrzeni kilkunastu lat.
Czy Polska ma szansę stworzyć taką ligę, gdzie 2 drużyny praktycznie co roku wystepują w lidze mistrzów ? Co można by z tamtejszej piłki zapożyczyć, a czego się przestrzegać.
Iwański gra lepiej jak nie ma przy nim Rogera. Ja proponuje przestawić Rogera na atak razem z Chinuyamą. Grzelak nie jest w najwyższej formie.
A ja mam pytanie: kto jest obecnie lepszy Pańskim zdaniem? Iwański, czy Garguła? Wiem, że grają trochę inaczej - Iwański ma więcej zadań w obronie, a Garguła ma oprócz strzału i podania także drybling - ale mimo wszystko da się ich chyba porównać?
no to obaczyli Włosi warszawski bajzel…..
@Yorbi
A konkretnie to co masz na myśli?
Panie Jacku, może Pan dokładniej opisać o co Pana podano do sądu w sprawie CWKS?(o czym Pan zaczął mówić w 4-4-2, ale Engel ze Szpakiem Panu przerwali- w ciekawym momencie).
pozdrawiam.