Jeszcze o kontrolowaniu Beenhakkera
Ostatnio znów został podniesiony temat kontrolowania trenera Leo Beenhakkera przez członków PZPN-u, czy jego zarządu. Mówił o tym Antek Piechniczek. Od razu wywołała się mała burza, więc napiszę coś od siebie.
Po remisie ze Słowenia powiedzialem, ze będą głosy, że Beenhakker powinien odejść, ale dlatego, że pieniądze, które zarabi po prostu są niewspółmierne do dokonań. A to boli prawie wszystkich naszych trenerów - to taka środowiskowa zazdrość.
Moje zdanie: niech zarabia ile chce, płaci mu sponsor, ale jest kryzys finansowy, trenerzy będą na świecie dostawać mniej, więc musi mieć wyniki. Patrzcie zresztą: Ramosa juz nie ma, trener Juventusu też za chwilę może się pożegnać z posadą, nie masz wyników, nie masz pracy. Biorąc więc pod uwagę aktualny skład zarządu PZPN-u, może lepiej, żeby jeśli nie będzie mu szło, zachowując swoje nazwisko, powiedział: do widzenia.
Piechniczek nigdy nie był przecież zwolennikiem Beenhakkera (musiałem go nawet tonować przed meczem z Belgią, mówiłem: Antek, przestań), Lato też. A teraz maja władzę. Myślę zresztą, że Jurek Engel, skoro tak od dawna się z tyłu szykuje do skoku, to będzie po nim faworytem. Aczkolwiek najwieksze szanse - teoretycznie - powinien mieć Kasperczak. Ze wszystkich trenerów moim zdaniem by się mu należało najbardziej.
Leo będzie więc teraz, po wyborach, miał ciężko, ciągle pod górę. Atmosfery do pracy raczej nie będzie. Engel zawsze był jego przeciwnikiem, choć to dobrze ukrywal. Lato też go nie lubi, ale teraz tego oficjalnie nie powie, bo pozycja jego obliguje.
Zresztą, lepiej żeby nie mówił teraz dużo, bo znów będzie jak z tą Ukrainą…



Fajnie, że potrafi pan, panie trenerze, nazwać po imieniu fakty - środowiskowa zazdrość. Jak na osobę nadal będącą wewnątrz tego środowiska to spora odwaga mówić otwartym tekstem takie rzeczy. Od Leo należy wymagać, ale uczciwie. Wydaje się, że taka postawa jest poza zasięgiem naszych nowych sterników…
wszystko ok panie Jacku, ale akurat po ostatnich swietnych wystepach Juve w LM, akurat watpie by Ranieri za chwile mialby zostac zwolniony…
Mam pytanie panie Jacku, czy w PZPN nie moga wpaść na taki pomysł by Beenhakkerowi narzucić młodego polskiego trenera na asystenta, który by stopniowo przejmował od Beenhakera władze w kadrze i zostaŁ już samodzielnym trenerem kadry na WC 2010.( Nie mówie o Ulatowskim bo on nie jest gotowy by przejąc kadre)Bo z Beenhakerem nawet jak awansujemy to i tak przegramy te mistrzostwa bo trener Leo nie umie prowdzić druzyn w wielkich turniejach.
grzesiek- glupoty gadasz
Tak uważasz rafale. A ty co proponujesz zrobić z panem Beenhakkerem ?
Fakt głupoty pleciesz
Leo albo od razu wywalić, a nie narzucać mu jakiegoś małoalata. Bo on wtedy już w ogóle specjalnie doprowadizłby S-kadrę do ruiny.
A pan panie Jacku co pan sądzi na ten temat ??